Dziki w pułapce

DSCN6092

foto: SG – dziki uwięzione w silosach

W czwartkowe popołudnie otrzymaliśmy zgłoszenie o trzech dzikach, które wpadły do starych silosów w lesie przy miejscowości Włościbórz. Na miejscu potwierdzono zgłoszenie. Dwa młode, przerażone dziki nie mogły wydostać się z pułapki. Trzeci był już w stanie agonalnym. Wspólnie z myśliwym z koła „Świt” udało się je wydostać i wypuścić na wolność. Miejsce zabezpieczono poprzez oznakowanie przed wstępem przypadkowych osób. Teraz zadaniem Nadleśnictwa Gościno będzie usunięcie niebezpiecznych pozostałości po silosach.

DSCN6097

Zabroniony „recykling” na działkach

fot. SG: zatrzymany na gorącym uczynku wypalania odpadów

fot. SG: zatrzymany na gorącym uczynku wypalania odpadów

Podczas środowej służby, przed godziną 22 straż gminna podjęła interwencję na ogródkach działkowych w Dygowie przy ul.Kołobrzeskiej. Nad jedną z działek, tuż przy blokach, kłębił się czarny dym. Okazało się, że to jeden z mieszkańców bloków wypalał dużą ilość niebezpiecznych odpadów pochodzących z demontowanych urządzeń AGD. Tłumaczył się przy tym, że robi swoisty recykling, odzyskując metal, ponadto musi tak robić bo nie ma pracy.  Nakazano natychmiastowe zaprzestanie wypalania i wygaszenie ognia. Wszystko wskazywało na to, że właściciel nieruchomości odpady wypalał wielokrotnie, a proceder trwał od dłuższego czasu.

Spalanie odpadów stanowi realne zagrożenie dla naszego zdrowia, a osoby które to robią trują nas wszystkich, najzwyczajniej sobie z tego nic nie robiąc. Najważniejsze dla nich jest, aby dym poleciał jak najdalej od nich. Jednak w trakcie powstają toksyczne opary: dioksyny, furany, tlenki węgla, tlenki azotu, pył, metale ciężkie oraz wiele innych związków chemicznych, które w efekcie mogą powodować liczne schorzenia i zachorowania, w tym raka.

Spalanie odpadów z naruszeniem przepisów ochrony środowiska jest wykroczeniem w myśl artykułu 191 ustawy o odpadach, który brzmi: „Kto wbrew zakazowi, termicznie przekształca odpady poza spalarniami odpadów lub współspalarniami odpadów, podlega karze aresztu lub karze grzywny”. Maksymalna kara może wynieść 500 zł.

„Kudłatek” z Wrzosowa (odnaleziono właściciela)

foto: SG (TB) - "Kudłatek" z Wrzosowa

foto: SG (TB) – „Kudłatek” z Wrzosowa

Przez kilka dni włóczył się w okolicy osiedli we Wrzosowie, był cały w kleszczach, co wskazuje, że jest bezpański od dłuższego czasu. Piesek jest niewielki, grzeczny, łagodnie usposobiony, chętnie jeździ w samochodzie. Obecnie przebywa w gminnych kojcach, ustalamy czy komuś nie uciekł.

Osoby rozpoznające psa lub docelowo chętne do jego adopcji – prosimy o kontakt ze Strażą Gminną w Dygowie – tel.664458870. Wydając do adopcji Gmina zapewni wyprawkę, w tym szczepienie i odrobaczenie.

foto: SG (TB) - "Kudłatek" z Wrzosowa

foto: SG (TB) – „Kudłatek” z Wrzosowa

Niebezpieczne pszczoły

foto: SG - jeden z uli w m.Stojkowo

foto: SG – jeden z uli w m.Stojkowo

W ubiegłym tygodniu odnotowaliśmy dwie nietypowe interwencje dotyczące uciążliwości związanych z utrzymaniem pszczelich pasiek.

Pierwsze zgłoszenie dotyczyło Wrzosowa, gdzie przy zwartej zabudowie, tuż przy ogrodzeniu, jeden z mieszkańców posadowił kilkanaście uli z pszczołami. Trzy sąsiadujące rodziny zgłaszały, że pszczoły żądlą i stanowią dla nich zagrożenie, uniemożliwiają przebywanie na posesji. Na nic zdały się także sąsiedzkie prośby o przeniesienie pasieki. Po naszej interwencji właściciel pasieki zrozumiał zagrożenie i przemieścił ją kilkaset metrów dalej.

O wiele poważniej wyglądała sytuacja w Stojkowie. Tam z kolei zgłoszenie dotyczyło ośmiu uli, które dzień wcześniej ich właściciel posadowił je tuż przy gruntowej drodze gminnej. W efekcie użądlonych zostało dwoje przechodzących dzieci oraz osoba dorosła. Po naszej interwencji, ich właściciel przeniósł pasiekę kilkadziesiąt metrów dalej. Miejsce to, już jako bezpieczne, wskazali  sami mieszkańcy Stojkowa. Niestety, prawdopodobnie właśnie to przemieszczenie uli doprowadziło do tego, że następnego dnia  pszczoły rozpoczęły „zmasowany atak” na wszystkie poruszające się w okolicy osoby. Najpierw zaatakowały kobietę jadącą rowerem, tak że musiała go porzucić i udać się do lekarza. Następnie pożądliły rolnika w traktorze, na tyle poważnie, że nie mógł o własnych siłach wydostać się z ciągnika. Natychmiast został przewieziony na pogotowie. Wobec powyższego zobowiązano właściciela pasieki do jej zabrania w inną, oddaloną od zabudowań okolicę, co niezwłocznie uczynił. Jak oświadczył, w jego wieloletnim doświadczeniu w hodowli pszczół jeszcze nie spotkał się z takim agresywnym zachowaniem zwierząt. Przeprosił także wszystkich poszkodowanych.

Przypominamy, że osoby utrzymujące zwierzęta są zobowiązane do zachowania bezpieczeństwa i środków  ostrożności, zapewniających ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi, ponoszą też pełną odpowiedzialność za zachowanie tych zwierząt.

foto: SG - pasieka w Stojkowie

foto: SG – pasieka w Stojkowie

Bezpański pies ze Świelubia (trafił do adopcji)

TBI_8792

foto: SG (TB) – suczka ze Świelubia

Od kilku dni włóczyła się od Dygowa do Świelubia. Wyglądem przypomina psa husky – ma niebieskie oczy. Sunia jest młoda, łagodnie usposobiona, chętnie jeździ w samochodzie. Obecnie przebywa w gminnych kojcach, ustalamy czy komuś nie uciekł.

Osoby rozpoznające psa lub docelowo chętne do jego adopcji – prosimy o kontakt ze Strażą Gminną w Dygowie – tel.664458870. Wydając do adopcji Gmina zapewni wyprawkę, w tym szczepienie i odrobaczenie.

TBI_8781

Poszukiwania zaginionej osoby

20160604_213244_01

foto: SG (poszukiwania zaginionej osoby)

W sobotni wieczór braliśmy udział w poszukiwaniach chorego na Alzheimera mężczyzny  w podeszłym wieku, który oddalił się  z domu. Istniało podejrzenie, że poszedł do pobliskiego lasu. Do akcji włączone zostały jednostki policji z powiatu kołobrzeskiego wraz z psem tropiącym, straż gminna z Dygowa oraz jednostki OSP z Dygowa i Czernina. Po około 4 godzinach udało się szczęśliwie odnaleźć poszukiwanego, był on na terenie m. Dygowo.

Dziękujemy strażakom OSP za liczny udział w akcji oraz Panu Piotrowi za użyczenie pojazdu quad.

Uwaga na małe sarenki

foto: M.Kawęcki.  Sarenka znaleziona przy blokach w Dygowie.

foto: M.Kawęcki. Sarenka znaleziona pod koniec maja przy blokach w Dygowie.

W ostatnim okresie odnotowujemy zgłoszenia dotyczące znalezionych małych sarenek. W ocenie osób, które je napotykają, zwierzęta potrzebują pomocy ludzi. Tymczasem należy wyjaśnić, że samica (koza) pozostawia urodzone w maju lub czerwcu koźlaki  w ukryciu, przychodząc do nich tylko w porach karmienia. Koźlęta pozostają z matką pod jej opieką przez rok. Ochronną strategią saren jest to, że młode są pozbawione zapachu, a matka opuszcza je zaraz po urodzeniu, w odosobnionym miejscu. Często są to rowy i pobocza dróg, zakrzaczenia, zboża lub żywopłoty. Przechodzące osoby sugerując się, że sarenki są same lub „kwilą”, często zabierają je do domów i dopiero potem alarmują służby. Nie należy ich dotykać, karmić, ani też brać do domu na wychowanie. To może tylko zaszkodzić maleństwom. Koza czując cudzy zapach może je porzucić, a wtedy nie mają już szansy na przeżycie. W takim przypadku powrót do  natury jest trudny i wymaga wysiłku, tak samo jak ich odchowanie, które jest bardzo trudne i wymaga specjalistycznego karmienia. W przeszłości już kilkakrotnie interweniowaliśmy w takich przypadkach.

Apelujemy o niezabieranie i niedotykanie spotkanych na wolności zwierząt – najczęściej nie wymagają one od człowieka żadnej pomocy.

Kierowca z „fantazją”, ale bez wyobraźni

DSCN5882Kierowca z fantazją, ale bez wyobraźni. Tak najdelikatniej można napisać o kierowcy dostawczaka, który w dniu wczorajszym jechał z Dygowa do Kołobrzegu. W godzinach popołudniowych strażnicy zauważyli kierującego, który wyjechał z Dygowa i jadąc w kierunku Kołobrzegu z prędkością około 90 km/h ciągnął złamaną na dyszlu przyczepkę samochodową. Była ona pochylona nieomal do pionu, a w czasie jazdy sypał się spod niej snop iskier. Przyczepka dodatkowo nie posiadała tablicy rejestracyjnej. Załadowana była zbiornikiem na 1000 litrów wody, co prawdopodobnie, przy wcześniejszym kursie, spowodowało jej przeciążenie i uszkodzenie. Po zatrzymaniu pojazdu, kierujący nie dość że nie widział żadnego problemu, to jeszcze był wręcz zbulwersowany faktem, że ktoś go zatrzymuje. W jego ocenie nic się nie stało, a służby utrudniają mu prowadzenie działalności.

Inaczej ocenili sytuację strażnicy – brak wyobraźni kierującego mógł bezpośrednio doprowadzić do tragedii na drodze. Dalsze czynności przejął przybyły na miejsce patrol ruchu drogowego. Za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym Sąd może wymierzyć karę grzywny nawet do 5000zł.

DSCN5876_01

Kontrole nad wodą

DSCN5832Jak co roku, wraz z majem rozpoczyna się dla wędkarzy okres wzmożonego zainteresowania połowem szczupaka, dla którego z końcem kwietnia kończy się okres ochronny. W naszym rejonie popularnością cieszą się zwłaszcza mokradła na Pyszce.

Jak co roku, także i teraz kontrolujemy takie miejsca. W trakcie w szczególności sprawdzane są uprawnienia oraz czy nie dochodzi do łamania regulaminu amatorskiego połowu ryb poprzez np. zabieranie ich z łowiska o wymiarze ochronnym. W bieżącym roku ujawniono między innymi zabronione brodzenie w woderach. Jak w latach poprzednich, wielu z wędkarzy chwaliło się złowieniem szczupaków, nawet powyżej 80 cm.

foto: ujawniony przypadek zabronionego brodzenia w woderach na rozlewisku, gdzie licznie gniazduje ptactwo

foto SG: ujawniony przypadek zabronionego brodzenia w woderach na rozlewisku, gdzie licznie gniazduje ptactwo

Akcja na Parsęcie

foto: SG - jeden z martwych dzików w pobliżu mostu przy m. Wrzosowo

foto: SG – jeden z martwych dzików w pobliżu mostu przy m. Wrzosowo

W minioną środę, Straż Gminna z Dygowa, wspólnie ze Strażą Miejską z Karlina dokonała „przeglądu” rzeki Parsęty na odcinku obu gmin. Działania wspierał WOPR Białogard.

Celem akcji była kontrola, czy po okresie zimowym na rzece nie ma utopionych zwierząt, co już zdarzało się w przeszłości, o czym pisaliśmy wcześniej (link1, link2). Ponadto rzeka została sprawdzona pod kątem usunięcia zagrożeń dla kajakarzy, jakie stanowią największe zwaliska drzew. W trakcie działań udrożnialiśmy rzekę i zbieraliśmy odpady. Wśród nich były niestety także martwe zwierzęta – dziki, jeden na terenie gminy Karlino, cztery pozostałe na terenie gminy Dygowo. Zgodnie z obowiązującą procedurą, powiadomiono powiatowego lekarza weterynarii. Po jego przybyciu, na nasze zlecenie, padlina została odebrana przez firmę utylizacyjną.

W czasie działań usunięte zostały także przedmioty mogące służyć kłusownikom do nielegalnego pozyskiwania ryb, między innymi tzw. „tyczki”. Rzeka w dalszym ciągu, jako niewątpliwa atrakcja turystyczna naszej Gminy, jest na stałe objęta naszym monitoringiem. Foto: SG.

więcej także w portalu: gminadygowo.pl

ScreenHunter_116 Apr. 22 09.38

Szambo spływało do studni

foto: SG - studnia, do której spływały zanieczyszczenia z innej posesji

foto: SG – studnia, do której spływały zanieczyszczenia z innej posesji

W poprzednim miesiącu otrzymaliśmy zgłoszenie od mieszkańca Czernina informujące, że jego studnia została zanieczyszczona szambem. Na miejscu potwierdziliśmy, że woda zawiera duże ilości zanieczyszczeń, prawdopodobnie z czyjegoś szamba i nie może być dalej wykorzystywana na cele gospodarcze.

Zagrożenie w takim przypadku potęguje fakt, że takie zanieczyszczenie wód gruntowych może skazić wodę na znacznie większym obszarze i w efekcie może być niebezpieczne także dla zdrowia ludzi.

Podjęte czynności i kontrole nieruchomości w miejscowości, doprowadziły do ustalenia źródła skażenia. Okazało się, że do zanieczyszczenia dochodzi kilkaset metrów dalej. Z teoretycznie bezodpływowego szamba przelewała się jego zawartość do znajdującej się kilka metrów dalej, nieużywanej już studni. W trakcie kontroli okazało się, że właściciel nie posiadał potwierdzenia opróżniania zbiornika bezodpływowego, co jest obowiązkiem wynikającym z regulaminu utrzymania czystości(…), § 13:

  1. Właściciele nieruchomości obowiązani są do pozbywania się nieczystości ciekłych z terenu nieruchomości w sposób systematyczny, nie dopuszczając do przepełnienia się urządzeń do gromadzenia nieczystości ciekłych, gwarantując zachowanie czystości i porządku na nieruchomości.
  2. Właściciele nieruchomości, obowiązani są do pozbywania się nieczystości ciekłych z terenu nieruchomości co najmniej raz na 6 miesięcy, z zastrzeżeniem ust. 1.

We wskazanym zakresie istnieje ustawowy obowiązek zawarcia pisemnej umowy z podmiotem uprawnionym od odbioru nieczystości ciekłych oraz udokumentowania przez okazanie takich umów i dowodów uiszczania opłat (art.6.1 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku (…).  Wobec ich braku – właściciel nieruchomości został ukarany mandatem karnym, jednocześnie usunął nieprawidłowości. Posesję objęliśmy doraźnymi kontrolami wynikającymi z przepisów porządkowych oraz z ustawy o ochronie środowiska.

Nieostrożność z ogniem

foto: SG - Bardy, wypalane gałęzie przy zabudowaniach, snop iskier

foto: SG – Bardy, wypalane gałęzie przy zabudowaniach, snop iskier

Nie tak dawno pisaliśmy o konsekwencjach nieostrożnego postępowania z ogniem w kontekście wypalania traw i nieużytków. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z nieprzewidywalności żywiołu i wypala pozostałości roślinne także obok samych zabudowań. Nie inaczej było kilka dni temu.  W późnych godzinach wieczornych, w pobliżu jednego z gospodarstw w Bardach, z daleka zaniepokoiła nas łuna ognia i snopy lecących nad budynkami iskier. Jak się okazało to właściciel postanowił spalić stos gałęzi, nie zważając na bliskie zabudowania. Przypominamy, że zgodnie z art.82 kodeksu wykroczeń odległość od zabudowań powinna wynosić minimum 100m. Pomijamy już fakt wywołania tym sposobem fałszywego alarmu.

Prosimy o zachowanie wyobraźni – ogień jest nieprzewidywalny i łatwo może wymknąć się spod kontroli.

Spalanie odpadów

foto: SG - spalanie odpadów (papa itp.) na jednej z posesji w m. Czernin

foto: SG – spalanie odpadów (papa itp.) na jednej z posesji w m. Czernin

Co jakiś czas informujemy o przypadkach spalania na terenie nieruchomości odpadów, informując o uciążliwości i szkodliwości takiego postępowania dla zdrowia ludzkiego oraz o konsekwencjach prawnych. W ostatnim czasie proceder ten został znacznie ograniczony, jednak nadal spotykamy się z osobami, które najczęściej ukradkiem, czasami „pod osłoną nocy” usiłują spalać niebezpieczne śmieci.

Nie inaczej było wczoraj w godzinach wieczornych w Czerninie, gdzie w miejscowości wyczuwalny był swąd „palonej chemii”. Wkrótce udało się ustalić posesję i sprawcę, który po porządkach przy domu postanowił spalić duże ilości odpadów, w tym papę. Niezwłocznie ugasił ogień, a odpady ma przekazać uprawnionej do ich odbioru firmie.

Przypominamy – za spalanie odpadów, zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, grozi mandat do 500zł.

Kontrole śmietników

TBI_6334

foto: SG (kontrola jednej z posesji, gdzie już uprzednio były nieprawidłowości)

Od dłuższego czasu w Polsce obowiązuje nowy system gospodarowania i postępowania z odpadami. W naszej Gminie przyjęto system wyboru sposobu zbiórki odpadów w postaci zmieszanej segregowanych, w przeliczeniu na każdą zamieszkującą osobę. Oczywiście w drugiej opcji opłata jest o połowę niższa. Jednak od mieszkańców wymaga się większej samodyscypliny i konsekwencji, gdyż należy oddzielać poszczególne frakcje „u źródła”, czyli na terenie swojej nieruchomości, wrzucając je do odpowiednich pojemników. Dotyczy to papieru (pojemnik niebieski) oraz odpadów biodegradowalnych (pojemnik zielony). PCV oraz szkło należy wrzucać do tzw. dzwonów, zlokalizowanych w wielu miejscach na terenie Gminy. Inne frakcje, niepodlegające segregacji, należy wrzucać do pojemnika czarnego. Należy przy tym podkreślić, że nie można pozostawiać odpadów przy dzwonie – należy je wrzucać do środka. Tych pozostawionych poza pojemnikiem firma nie odbiera, a służby traktują to jak zwykłe zaśmiecenie miejsca publicznego.

Niestety od dłuższego czasu firma świadcząca usługi odbioru odpadów sygnalizuje problem i dokumentuje miejsca, w których dochodzi do mieszania odpadów podlegających selekcji. Nie ma wątpliwości, że nie są to jakieś przypadkowe omyłki. Nieprawidłowo zmieszane odpady nie są odbierane, a docelowo płacimy za to wszyscy.

Z tego powodu obecnie rozpoczęliśmy wyrywkowe kontrole nieruchomości, pod kątem prawidłowego wywiązywania się z deklaracji. Dotyczy to zwłaszcza posesji, gdzie już sygnalizowano nieprawidłowości. Przypominamy, że zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, niewykonywanie obowiązków określonych w regulaminie stanowi wykroczenie. Takim obowiązkiem jest pozbywanie się odpadów we właściwy sposób. Niezależnie od powyższego, w przypadku stwierdzenia powtarzających się przypadków niewykonywania przez te same osoby selekcji odpadów, zgodnie z deklaracją złożona w Urzędzie Gminy, organ samorządu jest uprawniony do zmiany umowy na „bez selekcji”. Oczywiście wiąże się to z większą opłatą. Więcej pod linkiem: ug.dygowo.pl

Poniżej wybrane nieprawidłowości na zdjęciach przesłanych przez firmę odbierającą odpady:

Prawidłowo:

niebieskiPOJEMNIK NA PAPIER

Wrzucamy: gazety, czasopisma, katalogi, prospekty i foldery, papier szkolny i biurowy, papier pakowy, pudełka kartonowe i tekturowe, tekturę, książki

zielonyPOJEMNIK NA BIOODPADY

Wrzucamy: obierki i resztki warzyw i owoców,  fusy po kawie i herbacie, skorupki jajek i łupiny orzechów, resztki jedzenia pochodzenia roślinnego, części roślin (kwiaty doniczkowe, kwiaty cięte), ściętą trawę, liście, chwasty, drobne gałęzie drzew i krzewów

czarnyPOJEMNIK NA ODPADY ZMIESZANE (inne niż wymienione oraz niepodlegające selekcji w dzwonach jako PCV/puszki/ oraz szkło)

Wrzucamy: pozostałości po segregacji odpadów, zimny popiół

Wypalanie traw

DSCN5751

foto: SG – straż gminna podczas patrolu ujawniła rozprzestrzeniający się pożar w pobliżu lasu w rejonie miejscowości Piotrowice (03.2016).

Wypalanie suchej trawy niczemu nie służy, a może zakończyć się tragedią. Straż gminna i OSP apelują o niewypalanie nieużytków, które zazwyczaj kończą się niekontrolowanym rozprzestrzenieniem się ognia i znaczącymi stratami. W ostatnim tygodniu marca jednostki OSP z naszej gminy kilkukrotnie wyjeżdżały do palących się łąk i nieużytków.

Przypominamy, że wypalanie trawy jest nie tylko niebezpieczne, ale również nielegalne. Za wykroczenia tego typu grożą surowe sankcje. Określa to m.in. ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody – art. 124. „Zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów”. Art. 131: „Kto (…) wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary- podlega karze aresztu albo grzywny”.  Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem mandat może wynieść nawet 500zł.

Na poważniejsze konsekwencje wskazuje art. 163. § 1 Kodeksu Karnego, stanowiąc: „Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10” .

więcej: portal gminadygowo.pl

portal GD_29_03_2016

Zerwana linia enegretyczna

DSCN5764

foto: SG

W środę przed południem otrzymaliśmy informację o zerwanej napowietrznej linii energetycznej przy ul.Kołobrzeskiej w Dygowie. Na miejscu okazało się, że jeden z przewodów jest wyrwany z izolatora i zwisa pomiędzy trzema słupami. Niebezpieczne było zwłaszcza, że na znacznej długości niemal stykał się z ziemią przy mokrym chodniku. Natychmiast zabezpieczyliśmy teren i wezwaliśmy na miejsce pogotowie energetyczne. Jak się okazało przewód był cały czas pod napięciem i stwarzał bezpośrednie zagrożenie. Po odłączeniu prądu energetycy dokonali naprawy linii.

Więcej: portal gminadygowo.pl

awaria lini_gd

 

 

Kolejny zabłąkany pies (aktualnie trafił do adopcji)

DSCN5746Błąkał się w niedzielę po Dygowie w okolicy Pl.Wolności. Jest młody, grzeczny i wesoło nastawiony do ludzi. Poszukujemy jego właściciela lub jeśli taki się nie odnajdzie – będziemy szukali osoby chętnej do adopcji psa.

Kontakt: 664 458 870 (Straż Gminna w Dygowie)

Aktualnie: pies trafił do adopcji do Rusowa.

Niewybuch w Czerninie

001_niewybuchczerninW poniedziałek zostaliśmy powiadomieni o odkopanym przedmiocie przypominającym pocisk w m. Czernin. Natknęli się na niego pracownicy stawiający ogrodzenie przy jednej z posesji. Na miejscu okazało się, że jest to najprawdopodobniej pocisk moździerzowy z czasów II Wojny Światowej. Szybko zabezpieczyliśmy teren ewakuując osoby postronne oraz zawiadomiliśmy jednostkę rozminowania. W ciągu kilku godzin na miejsce dotarł patrol saperski WP z Dziwnowa i zabrał znalezisko na poligon, gdzie zneutralizowano niewybuch poprzez zdetonowanie.

Należy pamiętać, że zabroniony jest jakikolwiek kontakt osób postronnych z niewybuchami, gdyż zawarte w nich mechanizmy i środki wybuchowe zachowują zazwyczaj swoją aktywność przez bardzo długi czas. O takich podejrzanych „znaleziskach” należy niezwłocznie powiadamiać Policję lub inne służby porządkowe.

002_niewybuchczernin

Owczarek niemiecki z Dygowa (odnaleziono właściciela)

002owczarek_dygowoBłąkał się od kilku dni po Dygowie. Wyglądem przypomina rasę owczarka niemieckiego (nie jest to pies z interwencji w Stramniczce). Ten pies jest młody, łagodnie usposobiony do ludzi. Chętnie chodzi na smyczy. Według naszej oceny – idealnie nadaje się do pilnowania ogrodzonej posesji, reaguje głośnym szczekaniem na nieznajome osoby.

Aktualnie przebywa w pomieszczeniu tymczasowym i szukamy informacji o jego dotychczasowym właścicielu. Jeśli się taki nie odnajdzie – psa będziemy chcieli przekazać do adopcji. Osoby chętne prosimy o kontakt pod numerem telefonu: 664 458 870 (można wysłać SMS). Inne psy do adopcji: http://sg.dygowo.pl/adoptuj-psakota/

Aktualnie: odnaleziono właściciela

001owczarek_dygowo

Prosimy o pilnowanie psów

atakujacy_piesW ostatnich dniach do straży gminnej wpłynęło kilka informacji wskazujących na wałęsające się psy. Jedno ze zgłoszeń dotyczyło zaatakowanego dziecka, którego pies szarpał za nogawkę spodni.  Psy grupują się po kilka sztuk, oszczekują na chodnikach przechodzące osoby oraz wbiegają pod nadjeżdżające pojazdy, stwarzając kolejne zagrożenia.

Wobec powyższego podjęliśmy zdecydowane działania wobec właścicieli psów wypuszczających je luzem i bez nadzoru.

W wyniki podjętych interwencji ustalano właścicieli lub opiekunów psów, zobowiązując do natychmiastowego złapania i zabezpieczenia zwierząt. Udzielono kilku pouczeń. Wobec kilku osób, w przeszłości już wielokrotnie pouczanych, nałożono mandaty karne. W stosunku do dwóch osób, które nie poczuwały się do odpowiedzialności, sporządzono zostaną wnioski o ukaranie do sądu.

Praktyka pokazuje, że większości pogryzień – wbrew pozorom – dokonują psy domowe, małe i według właścicieli niegroźne.

Przypominamy: każdy właściciel lub opiekun psa ma obowiązek zapewnienia środków ostrożności przy utrzymaniu psów.