Sześć razy na fotoradar w czerwcu

Nawet 109 km/h w obszarze zabudowanym, to niewątpliwie świadome naruszenie przepisów drogowych i umyślne powodowanie zagrożenia w ruchu. Sześć wykroczeń, w tym 5 razy w jednym miejscu na urządzeniu stacjonarnym (maszcie), zostało zarejestrowanych dla tego samego pojazdu w czerwcu. Średnia prędkość oscylowała w okolicy 100 km/h. Samochód był zarejestrowany na niemieckich tablicach rejestracyjnych, kierowała nim na każdym ze zdjęć ta sama kobieta.

Informację o takiej osobie, która regularnie dokonuje wykroczeń, przekazaliśmy do Policji i Straży Granicznej z prośbą o jej zatrzymanie w sytuacji jej zauważenia. W dniu 29 czerwca została zauważona i zatrzymana do kontroli przez patrol Straży Granicznej w miejscowości Wrzosowo. Na miejsce przybył strażnik gminny. Kierująca była zaskoczona, że jest rozliczana z popełnionych wykroczeń, do których się przyznała. Myślała, że straż nie jest w stanie ustalić czy zatrzymać obcokrajowca. Okazało się, że jest właścicielką firmy z Białogardu, do której często jeździ właśnie przez naszą Gminę z Kołobrzegu. Nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego świadomie, regularnie przekraczała tak znacznie dopuszczalną prędkość.

Jako obcokrajowiec została zmuszona przez straż gminną do zapłacenia na miejscu gotówką wszystkich mandatów karnych, których łączna kwota wyniosła blisko 2000zł.

Zaniedbał zwierzęta

W ostatnich tygodniach kilkakrotnie interweniowaliśmy w miejscowości Stojkowo, gdzie na jednym z gospodarstw zostały pozostawione zwierzęta – psy oraz kozy. Na miejscy potwierdzono fakt. Kilka psów, w tym suczka z czterema młodymi, zostało pozostawione na terenie gospodarstwa bez zapewnienia właściwych warunków. Sąsiedzi skarżyli się, że wchodzą one na teren innych gospodarstw i zagryzają im kury. Po ustaleniu ich właściciela, zamieszkałego w Kukini, zobowiązano go do natychmiastowej poprawy warunków – co uczynił, zabierając je z gospodarstwa. Oświadczył także, że zwierzęta doglądał i dokarmiał, a generalnie nie wie co ma z nimi zrobić. Uzgodniono, że za jego zgodą postaramy się poszukać dla suczki i jej szczeniaków nowego domu. Przy pomocy redakcji gazety Głos Koszaliński udało się znaleźć nowe domy dla całej czwórki. W stosunku do właściciela psów ze Stojkowa sporządzony został wniosek o ukaranie z art. 77 KW.

Kilka dni później dokonaliśmy rekontroli w miejscu, gdzie według oświadczenia miały przebywać zabrane ze Stojkowa dwa psy. Okazało się, że warunki w jakich się znalazły nie były lepsze od tych ze Stojkowa. Ponadto na jej terenie znajdowało się jeszcze ponad osiem innych psów, których stan wskazywał na zaniedbania ze strony właściciela. Zwierzęta były wychudzone i głodne, nie miały bud i mis, chodziły luźno po nieogrodzonej posesji.  Z uwagi na fakt, że nieruchomość znajduje się na terenie Gminy Ustronie Morskie, nie mogliśmy samodzielnie podjąć działań związanych z psami znajdującymi się na posesji. O sprawie został poinformowany Powiatowy Lekarz Weterynarii z Kołobrzegu oraz Policja z Ustronia Morskiego.

Kilka dni później uczestniczyliśmy w kontroli Powiatowego Lekarza Weterynarii, Inpsktora TOZ z Kołobrzegu, Policji z Ustronia Morskiego oraz red. z gazety Głos Koszaliński. Z uwagi na zły stan zwierząt została podjęta decyzja o ich odebraniu. Zwierzęta, przy pomocy redakcji wymienionej gazety, szukają obecnie nowych właścicieli – poprzedni, nie czekając na rozwój sprawy wyraził zgodę na ich oddanie.

Barszcz Sosnowskiego

Po kampanii informacyjnej, związanej z obowiązkiem usuwania tej niebezpiecznej rośliny, przyszła kolej na wyciąganie konsekwencji prawnych wobec osób, które nie stosują się do zaleceń Gminy i straży.

Osoby, które pomimo zwrócenia uwagi, nie podejmują żadnych działań związanych z usuwaniem barszczu Sosnowskiego, otrzymują pisma, poprzedzające skierowanie sprawy o ukaranie do Sądu Rejonowego w Kołobrzegu. W bieżącym tygodniu otrzymali je pierwsi mieszkańcy Gąskowa, Wrzosowa i Dygowa. Wyznaczane są terminy do podjęcia działań, po których zostaną sporządzone wnioski o ukaranie.

Należy jednak zaznaczyć, że większość osób, gdzie ta roślina porasta, wywiązuje się z obowiązków wynikających z regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Dygowo. Także Urząd Gminy regularnie kieruje swoich pracowników do usuwania tego chwastu porastającego na gminnym terenie.