Niewłaściwe warunki chowu bydła

foto: SG Dygowo

foto: SG Dygowo

  • Niedawno, razem z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami z Kołobrzegu, przeprowadziliśmy kontrolę  na terenie jednego z gospodarstw w miejscowości Stojkowo. Według zgłoszenia do TOZ, bydło miało być utrzymywane na polu od dłuższego czasu niepojone i bez zapewnienia dostępu do pożywienia.

Na miejscu potwierdziła się część informacji. Okazało się, że bydło upalowane jest na polu w jednym miejscu od wielu dni, trawa jest wyjedzona. Od dłuższego czasu nie było pojone, gdyż jak ustalono – właścicielowi brakowało w ostatnim czasie na to czasu. W trakcie kontroli posesji okazało się, że także trzoda hodowlana przebywa w niewłaściwych warunkach – „topi” się we własnych odchodach, dach obory jest dziurawy i grozi zawaleniem. Na miejsce wezwany został także lekarz weterynarii w celu oceny kondycji zwierząt.

Wszystkie stwierdzone nieprawidłowości zostały niezwłocznie usunięte przez właściciela gospodarstwa. Sprawę zakończono nałożeniem mandatu karnego za wykroczenia określone w ustawie o ochronie zwierząt. Posesja została objęta naszym nadzorem i rekontrolom.

  • Przypominamy, że zgodnie z przepisami, utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, w tym bez zapewnienia należytej ochrony przed warunkami atmosferycznymi lub bez pożywienia, może być zakwalifikowane jako znęcanie się nad zwierzętami. W  takim przypadku zwierzęta mogą być odebrane właścicielami, a przestępstwo jest zagrożone karą grzywny, ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat 2.
DSCN5531

foto: SG Dygowo

Złe warunki chowu trzody i bydła

18 maja  straż gminna  z Dygowa realizowała wspólną służbę z policją z Ustronia Morskiego. W trakcie patrolu, około godz. 21.00, przejeżdżając  w Gąskowie obok opuszczonego gospodarstwa rolnego, zwrócili uwagę na palące się w jednym z budynków światło. Z podejrzeniem,  że to złodzieje, weszli na teren gospodarstwa. Udali się w stronę budynku, w którym się świeciło. W jednej z obór przez okno zobaczyli kilkadziesiąt sztuk bydła i trzody chlewnej.

Zwierzęta przebywały w koszmarnych warunkach. W środku było co najmniej pięćdziesiąt sztuk bydła i tyle samo trzody chlewnej. Zwierzęta stały w swoich odchodach, które sięgały ponad metra, tak, że stojące bydło nieomal dotykało sufitu obory. Panował okropny odór, a same warunki utrzymania były po prostu tragiczne.

Ustalono właściciela zwierząt, przyjechał na miejsce. Sam się przyznał, że trochę zaniedbał gospodarstwo z uwagi na kłopoty rodzinne. Zalecono niezwłoczne poprawienie warunków utrzymania, nawet pod rygorem odebrania zwierząt, zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt.

Następnego dnia przeprowadzono rekontrolę wraz z lekarzem weterynarii. Warunki utrzymania zostały poprawione, właściciel bydła przez całą noc wyrzucał odchody z obory. Stan zwierząt określono jako dobry. Interwencję zakończono ukaraniemo mandatem karnym z art.10.2a ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. W przyszłości zapowiedziano następne, okresowe kontrole gospodarstwa.

Należy zwrócić uwagę, że zgodnie z obowiązującą ustawą o ochronie zwierząt, utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji, może być zakwalifikowane jako znęcanie się nad zwierzętami. W  takim przypadku jest to zagrożone karą grzywny, ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat 2.

fot.: warunki, w jakich zastano zwierzęta

fot. poniżej przedstawia warunki, następnego dnia po interwencji